Straż pożarna podsumowała wstępnie skutki wtorkowej nawałnicy w powiecie wschowskim: 77 zgłoszeń, najwięcej powalonych drzew i uszkodzonych dachów. Według wstępnych danych nikt nie ucierpiał. W akcji bierze udział 31 zastępów strażaków z powiatu wschowskiego i nowosolskiego. Przywrócenie prądu planowane jest na godzinę 23:00.
Pierwsze zgłoszenie do straży pożarnej wpłynęło o godzinie 19:11. Jak informowali Lubuscy Łowcy Burz nad regionem miała przejść „bardzo groźna prawoskrętna superkomórka burzowa” – silna, rotująca komórka burzowa. Niestety prognozy się potwierdziły. Burzy towarzyszyły nawalne opady, porywy wiatru do 100 km/h i grad do 5 centymetrów.
Pełny raport naszej redakcji przekazał oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie, Tomasz Maciejewski.
– Na chwilę obecną mamy 77 zgłoszeń. Zgłoszenia te są efektem zjawisk atmosferycznych, które przeszły przez teren powiatu wschowskiego, w szczególności przez teren gminy Wschowa. Są to opady oraz silne wiatry – poinformował.
– 45 dotyczy przewróconych drzew, połamanych konarów i gałęzi, 19 zerwanych oraz uszkodzonych dachów w budynkach. Osiem zdarzeń dotyczy zalanych posesji oraz dróg. Kolejne osiem zdarzeń dotyczy zerwanych oraz uszkodzonych linii energetycznych – wyliczał. To właśnie te uszkodzone linie odpowiadają za zgłaszany wcześniej przez mieszkańców brak prądu.
Jedno zdarzenie miało wyjątkowy, bo medyczny, charakter. – Jedno zdarzenie jest związane z dostarczeniem agregatu na podtrzymanie respiratora, to akurat jest w miejscowości Stare Drzewce, gmina Szlichtyngowa – przekazał oficer prasowy. Według wstępnych danych nikt w wyniku wtorkowej nawałnicy nie został poszkodowany.
Do akcji zadysponowano duże siły. – Z powiatu wschowskiego na chwilę obecną zaangażowane są 24 zastępy jednostek ochrony przeciwpożarowej. Za pośrednictwem stanowiska kierowania komendanta wojewódzkiego zadysponowany został też pluton z powiatu nowosolskiego, czyli siedem zastępów wraz z dowódcą jednostki z Nowej Soli – wyjaśnił Maciejewski.
Tak sytuacja wyglądała w Tylewicach. „Armagedon” – napisała autorka nagrania, pani Agnieszka.
Strażacy ściśle współpracują z policją, pogotowiem energetycznym oraz zarządzaniem kryzysowym powiatu i gminy Wschowa. Zgłoszono zapotrzebowanie na materiały do zabezpieczenia uszkodzonych dachów, a do pomocy włączył się też Starosta Wschowski.
Jedno ze zdarzeń zatrzymało nawet ruch kolejowy. – Mamy zgłoszone zdarzenie na przejeździe kolejowym we Wschowie w kierunku Siedlnicy, tam też przewróciły się drzewa i w wyniku tego zdarzenia musiał zostać zatrzymany pociąg – relacjonował oficer. Jak dodał, na miejsce pojechali też komendant powiatowy PSP we Wschowie oraz dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej, a obsada JRG i stanowiska kierowania komendanta powiatowego została wzmocniona.
– Zgłoszenia są przede wszystkim z takich miejscowości jak Łysiny, Tylewice, Wschowa, Osowa Sień, Dębowa Łęka oraz pojedyncze z Przyczyny Dolnej i Przyczyny Górnej – wymienił Maciejewski, pytany o miejscowości z uszkodzonymi dachami. Dopytywany o skalę poszczególnych zniszczeń, zastrzegł, że dysponuje na razie raportem ogólnym. – Skupiliśmy się na nadawaniu priorytetów tam, gdzie jest największe zagrożenie, w szczególności dotyczy to budynków.
Jak zaznaczył, dynamiczny przyrost zgłoszeń, który w pierwszych godzinach akcji szacowano nawet na blisko sto, już ustał – kolejne napływają pojedynczo.
Wśród wymienionych przez straż miejscowości najgłośniej o sobie dała znać Osowa Sień. „Huragan przeszedł przez Osową Sień, strażacy działają. Kto ma piłę i może niech koło siebie ogarnia”– przekazał sołtys wsi Krzysztof Michalewicz.
To film pani Diany. W Osowej Sieni było bardzo niebezpiecznie.
Skutki nawałnicy na zdjęciach pokazał burmistrz Wschowy Konrad Antkowiak. W Parku Wolsztyńskim wiatr połamał mnóstwo gałęzi, a jedno z drzew wyrwał razem z korzeniami.
Artykuł będzie aktualizowany, gdy tylko napłyną nowe, bardziej szczegółowe dane o skali zniszczeń w poszczególnych miejscowościach. Macie u siebie szkody po wtorkowej nawałnicy – uszkodzony dach, połamane drzewa, brak prądu? Dajcie znać na zw24.pl.
Aktualizacja, godz. 23:07: „Trwa zabezpieczanie zerwanych dachów na domostwach w sołectwach. W części gminy dostawy energii zostały już przywrócone. Na miejscu cały czas działają służby kryzysowe, OSP, Straż Miejska oraz Policja. Prace trwają nieprzerwanie” – przekazuje burmistrz Konrad Antkowiak.
Komentarze 0